Szarlotka z Nagawek

Kwaskowo-słodka masa z przesmażanych jabłek, zamknięta między dwiema warstwami kruchego ciasta i przykryta chrupiącą kruszonką — tak wygląda szarlotka z Nagawek. Piecze się ją w blasze o wymiarach około 42 na 24 centymetry, a gotowe ciasto waży mniej więcej trzy kilogramy. W sierpniu 2017 roku szarlotkę wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, tego samego dnia co sernik z tej wsi.

Trzy warstwy w jednej blasze

Szarlotka ma prostokątny kształt i wysokość cztery, pięć centymetrów. Na dole leży kruchy spód, na nim gruba warstwa jabłek pokrojonych w kostkę, a na górze druga warstwa ciasta i kruszonka. Po przekrojeniu widać wyraźne kawałki owoców w złocistym, lekko przezroczystym sosie. Ciasto jest kruche i maślane, a jabłka zachowują kwasowość, która równoważy słodycz kruszonki. Smak jest kwaskowo-słodki, z wyraźnym aromatem pieczonych jabłek.

Sady z okresu międzywojennego

Historia szarlotki z Nagawek zaczyna się w sadach. W okresie międzywojennym gospodarze z okolic Brzezin zakładali sady jabłoniowe, które miały przynosić dodatkowy dochód. Początkowo owoce przeznaczano głównie na handel i wożono na targi do okolicznych miast. Z czasem coraz więcej jabłek zostawało w domach i trafiało do przetworów oraz ciast. Tak szarlotka stała się jednym z najważniejszych wypieków wsi, obok sernika, chleba nagawskiego i jabłek pieczonych z sokiem.

Kruche ciasto i kwaśne jabłka

Ciasto przygotowuje się z mąki pszennej, żółtek, cukru i masła, szybko zagniatając składniki, aby nie straciły kruchości. Najlepiej sprawdzają się kwaśne odmiany jabłek, które po upieczeniu nie są mdłe. Owoce obiera się, kroi w kostkę i przesmaża z cukrem, aż zmiękną i puszczą sok, ale nie rozpadną się całkowicie. Przestudzone jabłka wykłada się na podpieczony spód, przykrywa drugą warstwą ciasta, posypuje kruszonką i piecze do zezłocenia.

Przesmażanie jabłek przed pieczeniem to sposób na to, by ciasto nie rozmiękło od nadmiaru soku, a masa owocowa była zwarta i równo upieczona.

Od jesieni do całego roku

Dawniej szarlotkę pieczono przede wszystkim jesienią i zimą, kiedy w spiżarniach i piwnicach przechowywano zebrane jabłka. Było to ciasto sezonowe, ściśle związane z rytmem sadu. Dziś, gdy jabłka są dostępne przez cały rok, szarlotka z Nagawek pojawia się na stołach w każdym miesiącu, ale wciąż najlepiej smakuje z owoców z jesiennego zbioru.

  • Na ciepło, prosto z pieca, z gałką lodów waniliowych.
  • Na zimno, oprószona cukrem pudrem, do kawy.
  • Z bitą śmietaną i odrobiną cynamonu.
  • Z kieliszkiem domowej nalewki owocowej z Nagawek.

Szarlotkę przechowuje się w chłodnym miejscu, przykrytą lnianą ściereczką. Dzień po upieczeniu jabłka lepiej łączą się z ciastem, a smak staje się pełniejszy.

W wielu domach szarlotkę piecze się na zapas, bo kruche ciasto dobrze znosi kilka dni przechowywania.

Gdzie spróbować

Nagawki leżą w powiecie brzezińskim, w pobliżu Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Szarlotkę i inne wypieki tutejszych gospodyń można spotkać podczas festynów, dożynek, konkursów kulinarnych i kiermaszy, a także na wydarzeniach promujących produkty tradycyjne województwa łódzkiego. Wizytę najlepiej zaplanować jesienią, kiedy w okolicznych sadach trwają zbiory jabłek.

Szarlotka z Nagawek to ciasto, które powstało z nadmiaru jabłek i gospodarskiej zaradności. Każdy kawałek przypomina o sadach, które od prawie stu lat wyznaczają rytm życia tej wsi.

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też