Sądecki miód spadziowy

Ciemnobrązowy, czasem niemal czarny, z czerwonawym lub zielonkawym odcieniem — Sądecki miód spadziowy jest wizytówką pszczelarzy z Sądecczyzny. Powstaje w lasach jodłowo-świerkowych Beskidu Sądeckiego i Beskidu Niskiego, a w 2008 roku trafił na Listę Produktów Tradycyjnych (LPT) prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Historia pszczelarstwa w tym regionie sięga średniowiecza, a sam miód od dziesięcioleci wędruje na stoły w wielu krajach Europy i za oceanem.

Czym jest sądecki miód spadziowy

To miód wytwarzany przez pszczoły ze spadzi zbieranej z jodeł i świerków rosnących na wysokości od 200 do 700 metrów nad poziomem morza. Ma barwę od brązowej do czarnej, z charakterystycznym czerwonawym lub zielonkawym odcieniem. W smaku jest łagodny, lekko żywiczny i korzenny, mniej słodki od miodów kwiatowych. Wyróżnia go wysoka zawartość związków mineralnych — powyżej 1% — co przekłada się na wyrazisty, głęboki smak. Świeży miód jest płynny, a z czasem powoli krystalizuje.

Skąd pochodzi

Obszar wytwarzania obejmuje okolice Nowego Sącza, Limanowej, Muszyny, Uścia Gorlickiego i Gorlic. To kraina rozległych lasów jodłowych i świerkowych, przeciętych dolinami Dunajca i Popradu. Pszczelarze przewożą ule bliżej drzew, gdy pojawia się spadź, a jej obecność zależy od pogody i liczebności owadów żerujących na igłach. Dlatego zbiory bywają nieregularne — w jednym roku obfite, w innym bardzo skromne.

Historia i tradycja

Najstarsze ślady pszczelarstwa na Sądecczyźnie zapisano w dokumencie z 6 lipca 1280 roku — akcie fundacji klasztoru klarysek w Starym Sączu, w którym wymieniono barcie, czyli drzewa z gniazdami pszczół. Bartnictwo przez wieki było ważnym zajęciem mieszkańców okolicznych wsi, a miód służył jako pożywienie, surowiec do wyrobu miodów pitnych i cenny towar wymienny. Sądecki miód spadziowy szybko zyskał renomę także poza regionem. W czasie II wojny światowej, aż do 1944 roku, skupowała go armia niemiecka. Od lat 50. XX wieku skupem zajmowały się spółdzielnie pszczelarskie, które eksportowały miód między innymi do Niemiec, Szwajcarii i Kanady. Dziś tradycję podtrzymują rodzinne pasieki, przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Jak podawać

Wyrazisty, mało słodki smak sprawia, że sądecki miód spadziowy świetnie łączy się z prostymi produktami.

  • na kromce chleba na zakwasie z masłem lub twarogiem,
  • do serów górskich, oscypka i bundzu,
  • do letniej herbaty z cytryną lub naparu z lipy,
  • w glazurze do pieczonej kaczki, wieprzowiny i dziczyzny,
  • w domowych piernikach i miodownikach.

Miodu nie należy podgrzewać do wysokich temperatur — najlepiej dodawać go do potraw i napojów, które już przestygły. Przechowywany w szczelnym słoju, w chłodnym i ciemnym miejscu, długo zachowa swój smak i aromat.

Spadziowy rok na Sądecczyźnie

Pszczelarze mówią, że na dobry miód spadziowy trzeba umieć czekać. Spadź pojawia się zwykle latem, gdy ciepłe dni przeplatają się z chłodnymi nocami, a na jodłach i świerkach namnażają się owady wytwarzające słodką wydzielinę. Wtedy w lasach słychać brzęczenie tysięcy pszczół, a w pasiekach trwa gorączka miodobrania. W latach, gdy spadzi brakuje, pszczoły zbierają nektar z kwiatów i miód ma zupełnie inny charakter.

Gdzie spróbować

Sądecczyzna to region uzdrowisk i górskich szlaków, a miód kupicie niemal w każdej okolicy — w przydomowych pasiekach, na targach w Nowym Sączu i Starym Sączu oraz podczas jarmarków regionalnych. Wycieczkę warto połączyć z wizytą w Sądeckim Parku Etnograficznym, gdzie można zobaczyć dawne zagrody wiejskie, oraz z odpoczynkiem w Muszynie czy Krynicy-Zdroju. W regionie działa też Sądecki Bartnik, znany przede wszystkim z miodów pitnych, w którego ofercie są również miody pszczele.

Gdzie kupić

Jeśli widzisz błąd we wpisie — napisz proszę do redakcji pod adres info@nietylkopierogi.pl:

Źródła:

Zobacz też